Autor: Bartas Data: 24 Lipiec 2010
Ostatni maraton w jakim braliśmy udział z Kasią był jednym z przyjemniejszych wyścigów minionych tygodni. Dlaczego ? Głównie za sprawą pogody, w dzień poprzedni oraz wcześnie rano tego samego dnia spadł deszcz, temperatura się obniżyła oraz wzrosła wilgotność powietrza. Od razu zrobiło się znacznie przyjemniej. Trasa też zyskała, nie było takich piachów jak np. w Murowanej Goślinie.
Maraton raczej prosty (w porównaniu z Chodzieżą czy Połczynem). Po przejechaniu dystansu mega doszliśmy z Kasią do wniosku, że spokojnie na giga jeszcze była moc. Na zakończenie maratonu miłym akcentem był fakt wygrania smaru Shimano Wet Lube podczas losowania nagród.
Nasz pobyt w Gnieźnie zakończyliśmy w restauracji orientalnej Złoty Smok nieopodal rynku. Jedzenie smaczne i w przystępnych cenach. Polecam
3 Sierpień 2010 @ 15:30
Tak, polecamy wszelkie chińskie smoki, także Zielonego Smoka w Poznaniu, niedługo go odwiedzimy sprawdzając, co dobrego nam zaserwują z chińszczyzny